Empik fotoksiążka

2018/03/04

Potrzebowałem prezentu, miałem gotowe dwieście odpowiednich zdjęć, fotoksiążka z Empiku wydawała się dobrym pomysłem. Szczególnie, że siostra miała koncepcję i chęć by chociaż zacząć projekt. Lecz po kilku godzinach przekazała mi pałeczkę, wycieńczona i wściekła, mając raptem kilka stron. Webapp pozwala wgrać zdjęcia hurtowo, co wydaje się dobrym pomysłem… Do momentu, kiedy orientujemy się, że dodaje je do palety w losowej kolejności. Nie znaleźliśmy sposobu, żeby je jakkolwiek posortować. Może nie jest to problemem dla kogoś, kto szykuje się na najtańszą opcję.

Czytaj dalej →

Surface

2018/02/07

Tak się składa, że Microsoft robi ostatnio najlepsze laptopy. Ktoś właśnie rozważał przy mnie Surface Book 2 i, szczerze powiedziawszy, szczęka opada. Procesor, świetna karta graficzna, bebechom nie można nic zarzuć… A z zewnątrz? Touchscreen, obsługuje piórko, 3240 x 2160, kalibrowane kolory. Konwertowalny do tableta. Ogólnie aż bierze ochota przeboleć wsteczność Okienek. Tylko, po chwili namysłu: przecież już teraz mogę robić wszystko to, co mógłbym z takim sprzętem. Pięcioletni Macbook jest równie dobrą maszyną do pisania.

Czytaj dalej →

Tęsknię Za Joggerem

2018/01/27

Minęło półtora roku od rozstania ze starym dobrym Joggerem. Dobrym nie ze względu na platformę, które przestała już nawet zalatywać, ale ze względu na społeczność. Wtedy jeszcze miałem nadzieję, że da się to kontynuować poza Joggerem. Rozie ustawił planetę i nawet sporo ludzi dalej popisuje. Ale straciliśmy to co lubiłem najbardziej: dyskusje. Na Joggerze można było spędzać wieczory dyskutując żywiołowo na niemalże dowolny temat. Teraz, nawet jeśli ktoś nadal przyjmuje komentarze, to z reguły za ciągnącą się w nieskończoność moderacją.

Czytaj dalej →

Rodzima Służba Zdrowia

2017/12/28

Tegoroczną okołoświąteczną hospitalizację odbyłem w Polsce. Spostrzeżenia: na obserwacji stosunek pracowników do pacjentów około pięciokrotnie większy (pięć razy więcej pracownika na pacjenta), więcej badań, mniej czekania, lekarstwa na miejscu w kroplówce (vs tabletki), recepty z drobną “górką” + sensowne porady jak sobie ulżyć następnym razem przed dotarciem na sor, wypis zawiera wyniki badań, całość kosztowała mnie 70pln (vs około 400€, mimo drogiego ubezpieczenia + 52% podatków).

1st world problems

2017/02/11

Postanowiłem kupić obiektyw, czasami tak mam. Tyle, że ja nie potrafię po prostu wejść do sklepu i spytać o radę, która niezawodnie wskaże na to, czego najwięcej w magazynie. Spędziłem więc paskudnie dużo czasu na forach, testach i oglądaniu Flickra. I kiedy już miałem obiektyw w koszyku… Kiedy już starczyło kliknąć “potwierdź”… Internet pokazał jak bardzo mnie nienawidzi – pokazał mi jeszcze jedną opcję. Wybór padł oryginalnie na Nikkora 20mm f/1.

Czytaj dalej →

xbox

2017/01/25

Niespełna rok temu TŻ rzuciła leniwie “zagrałabym w Dance Central”. Wsiadłem więc w samochód i sprawiłem nam prezent na Walentynki – używaną konsolę Xbox One oraz rzeczoną grę, oczywiście z Kinectem. Zestaw jako taki spisuje się poprawnie i jak się nam raz na miesiąc zbierze na poskakanie przed telewizorem, to zabawa jest przednia. Problem w tym, że nie za bardzo wiadomo co z tym zrobić przez resztę czasu. Trochę szkoda by coś za takie pieniądze tylko leżało i zbierało kurz.

Czytaj dalej →

30

2016/09/18

Milestone jest dobrym pretekstem, żeby popatrzeć na siebie krytycznie. Stan na trzydzieste urodziny: doktorat w dziedzinie która pasjonowała mnie koło 20 lat; ciekawa praca z dużą dozą luzu, ale niezgorzej płatna; 10 lat z kobietą marzeń; dziecko w przedszkolu, drugie w kołysce; 80m² w fajnej okolicy, niestety tylko wynajmowane; nie potrafię utrzymać porządku w domu; gry wciąż niegasnącą pasją; Toyota Avensis i Škoda Fabia; do biura dojeżdżam rowerem; zdrowie z grubsza poprawne; mieszkałem stale w 3 krajach, bywałem (choć po kilka noclegów) w 12; mam znajomych z wszystkich kontynentów poza Antarktyką; lubię dobrą Whisky, nie odmawiam sobie smakołyków; rodzina i znajomi lubią zdjęcia które popełniam; Wniosków brak.

Czytaj dalej →


Autor

Remigiusz 'lRem' Modrzejewski

Naukowiec, inżynier, ojciec, gracz. Od lat nie mieszkałem w Polsce, bloguję żeby nie zapomnieć języka. Zdjęcie z połowy 2015.