Śnieg u południowców
We wtorek zaczęła się dwudniowa klęska żywiołowa. Rano w pracy zorientowałem się, że nie ma ~połowy ludzi. Powód? Nie kursowały autobusy. Zamknięto również szkoły, uczelnie, większość urzędów i połowę firm (niestety również mój bank). Ogólnie ogłoszono dzień wolny. Uzasadnienie: "dzisiaj może spaść śnieg". O dziwo spadł.
ACTA - przeciw ratyfikacji
Jak pisałem ponad tydzień temu, decyzję o podpisaniu ACTA podjęto przed całą zawieruchą. Czego nie byłem w tamtym momencie pewny, to tego, że potrzebna będzie ratyfikacja w parlamentach. A będzie. Dlatego poświęciłem weekend, trochę czasu urwanego z pracy i jakieś 106pln na wysłanie kochanym rządzącym czegoś takiego:
Przyjęliśmy ACTA
My tu sobie gadu gadu... Tymczasem KE podjęła decyzję o podpisaniu ACTA. Zgodnie z jej zapisami zostanie wprowadzony międzynarodowy monitoring Internetu. Dostawcy Internetu będą zmuszeni udostępniać wszelkie dane domniemanym właścicielom praw autorskich. I tak dalej, było to już omawiane kilkukrotnie.
Co ciekawe, decyzję tę możemy poznać na stronie 43 notki prasowej Rady ds. Rolnictwa i Rybołóstwa...
iMovie a ostrość
Piętnuję, piętnuję, piętnuję. Właśnie straciłem masę czasu na próby zmuszenia iMovie do pracy na sensownym poziomie. Mam kawał materiału w którym spieprzony jest dźwięk, to sobie poprawiłem w Audacity. Skoro już musiałem to dotykać, to stwierdziłem, że przytnę kilka sekund i może całość rozjaśnię o 1/3EV. Wpadłem przy tym na debilny pomysł, by dokonać tego w iMovie. Czemu debilny? Bo Apple postarało się, żeby użytkownicy darmowego programu jak najszybciej dopłacali do Final Cut...
Przyszłość Firefoksa
Jedną trzecią cyklu wydawniczego (po ludzku: dwa tygodnie) temu ponarzekałem sobie na zawrotne tempo pojawiania się nowych wersji Firefoksa. Wpis ten zaskoczył mnie dwiema rzeczami: popularnością (jak na mój blog) oraz odzewem. Otóż dwa dni później otrzymałem maila od firmy reprezentującej Mozillę w Polsce...
Fox on fire
Wygląda na to, że trzeba powoli szukać alternatywy dla Firefoksa. Wszystko zaś przez ich czysto marketingową decyzję o nadrabianiu zaległości. Chodzi oczywiście o nową wersję co sześć tygodni. Problem w tym, że ta marketingowa decyzja ma fatalne skutki techniczne...
LulzBye
Wystarczy na chwilę wyjechać na urlop, by zauważyć jak szybko świat się zmienia. Pod moją nieobecność zmienił się na smutniejsze. Skończył się mianowicie najlepszy kabaret chakierski ostatnich lat - Lulz Security. Niby nic się nie zmieniło, ale nadal trochę szkoda. Nie będzie już jednej nazwy którą można by powiązać z włamaniami do firm i do FBI, a jednocześnie z sianiem chaosu przez same lekkie żarty na twitterze. Przynajmniej wygląda na to, że znowu nie dali się wyłapać, a co najmniej mieli czas się pożegnać.
LulzDown
Jak wcześniej doniosła reżimowa prasa, co pojawiło się też na Fejsiuniu (wink), aresztowano dzisiaj lidera LulzSec. Brawurowa akcja policji Essex i FBI, poza ujęciem suspected mastermind, dostarczyła "znacznej ilości materiału dowodowego". Możnaby się spodziewać, że to koniec LulzSec... Tylko oni twierdzą z lekka co innego ;)

Języki programowania...
Pokutuje opinia, że wystarczy nauczyć się myśleć, a potem pętla for wszędzie wygląda podobnie. Nawet jakieś doświadczenie ją niby potwierdza. Ale każdy o odrobinę szerszych horyzontach wie, że nie jest to prawda. Języki funkcyjne często nawet nie mają pętli, lecz wielu programistów nigdy nie miało z nimi styczności. Ale to jeszcze nie jest ekstremum. Wkleję poniżej niby trywialny kod w najdziwniejszym języku, w jakim zdarzyło mi się coś napisać. Żeby było śmieszniej, język ten jest industry standard w bardzo intratnej niszy. Ktokolwiek rozpozna?
LulzSec versus FBI
Muszę przyznać, że poprzedni wpis rzeczywiście był trochę nudny. Kogo obchodzi któraś tam z rzędu wtopa jednej z większych firm świata... Ale co powiecie na włamanie do zrzeszenia 40000 ekspertów bezpieczeństwa IT? Znowu dzieło tej samej grupy. Znowu z wydobyciem haseł, wykorzystanych też do dalszych kompromitacji. Które doprowadziły prezesa jednej z firm od white hat do próby wynajęcia hackerów do niszczenia konkurencji. Nadal nudne? ;)

SET SAIL FOR FAIL!
Nie chciałbym mieć Sony w CV...
We recently broke into SonyPictures.com and compromised over 1,000,000 users' personal information, including passwords, email addresses, home addresses, dates of birth, and all Sony opt-in data associated with their accounts. Among other things, we also compromised all admin details of Sony Pictures (including passwords) along with 75,000 "music codes" and 3.5 million "music coupons".

Niestety, jak się okazuje, Sony wciąż nawet nie próbuje stosować nawet podstawowych zasad bezpieczeństwa:
Linux 3.0
Nadejszła wiekopomna chwiła! Po ~20 latach:
+VERSION = 3 +PATCHLEVEL = 0 +SUBLEVEL = 0 +EXTRAVERSION = -rc1W końcu coś się dzieje w tym Linuksie ;)

Urząd Skarbowy
Dziś, po raz pierwszy tutaj, zawitałem w urzędzie skarbowym. Trochę zaspałem, gdyż wybrałem się raptem 5 dni przed ostatecznym terminem składania zeznań podatkowych. Co pozwoliło mi wyrobić zdanie a propos uniwersalności szturmów na skarbówkę na ostatni gwizdek...

Dell Book Pro
Jak ciężko nie zauważyć, większość producentów sprzętu bierze udział w szaleńczym wyścigu na innowacje. Innowacje te polegają na szukaniu kolejnych detali, które można skopiować ze sprzętu Apple. No i mamy nowego lidera tego wyścigu: Dell Boo^W XPS 15z. I jest on wprost niesamowity.

USA wyda 19M$ na walkę z UE?
USA przeznaczy 19 mln dolarów na walkę z cenzurowaniem internetu przez rządyNo ani chybi, będziemy mieć pewnie specjalną komórkę w CIA. O ile oczywiście nikt nie powstrzyma kolejnych planów UE. Albo też stanie się niemożliwe i za sprawę wezmą się kompetentni ludzie.

Kup Della, bądź bezpieczny.
Z okazji pierwszego dnia po wakacjach w biurze od razu się działo. Mianowicie w przerwie obiadowej nóżek dostały 4 MBP. Ciekawostka: nie ukradziono ani jednego Della. Nawet jeśli stał na tym samym biurku, co skradziony Mac. Ot, magia Apple.

Dla porządku - Oracle porzuca OpenOffice
Jak już pisałem niejednokrotnie, Oracle nie kontynuuje dobrej roboty Suna. Tym razem wycofują się z OpenOffice. Zgodnie z moim przeczuciem, wbrew tym którzy nie dostrzegali problemu. Obstawiam, że następny do odstrzału będzie VirtualBox.
Przemyślana paleta
Sam należę do tych osobników, które może i odróżniają karmazynowy od szkarłatnego, ale nie mają zielonego pojęcia który lepiej pasuje do indygo. Stąd od zawsze moje ustawienia wszelakich kolorów ograniczają się do tego, co przyszło w pudełku. Problem w tym, że często twórcy programów z których korzystam, nie są w tej kwestii znacznie lepsi ode mnie... Dlatego bardzo cieszy, że trafiłem w sieci na serio przemyślaną paletę kolorów, z gotowymi plikami ustawień do co ważniejszych programów :)

Oj jak kiepsko w Ameryce
Kolejny kawałek z prasóweczki. Tym razem o tym jak to ciężko w Ameryce związać koniec z końcem. Case study na podstawie młodego małżeństwa. Okazuje się, że 250 000 dolarów rocznie (~60 tysięcy złotych miesięcznie) ledwie starcza na skromne przeżycie, a i to raczej na minusie. A wszystko przez te ogromne podatki.
Największy (dotąd) błąd w C++
Jakiś czas temu opisywałem typowy błąd kompilacji w C++. Dzisiaj się męczę z dość poważną (np. mentorującą w Summer of Code) biblioteką... Która nijak nie chce współpracować. Pierwsza próba skompilowania przykładu z dokumentacji skończyła się ponad 700KB komunikatem błędu, z którego wklejam przykładową linijkę:
CGAL::Apollonius_graph_2
