LulzBye
Wystarczy na chwilę wyjechać na urlop, by zauważyć jak szybko świat się zmienia. Pod moją nieobecność zmienił się na smutniejsze. Skończył się mianowicie najlepszy kabaret chakierski ostatnich lat - Lulz Security. Niby nic się nie zmieniło, ale nadal trochę szkoda. Nie będzie już jednej nazwy którą można by powiązać z włamaniami do firm i do FBI, a jednocześnie z sianiem chaosu przez same lekkie żarty na twitterze. Przynajmniej wygląda na to, że znowu nie dali się wyłapać, a co najmniej mieli czas się pożegnać.
LulzDown
Jak wcześniej doniosła reżimowa prasa, co pojawiło się też na Fejsiuniu (wink), aresztowano dzisiaj lidera LulzSec. Brawurowa akcja policji Essex i FBI, poza ujęciem suspected mastermind, dostarczyła "znacznej ilości materiału dowodowego". Możnaby się spodziewać, że to koniec LulzSec... Tylko oni twierdzą z lekka co innego ;)

LulzSec versus FBI
Muszę przyznać, że poprzedni wpis rzeczywiście był trochę nudny. Kogo obchodzi któraś tam z rzędu wtopa jednej z większych firm świata... Ale co powiecie na włamanie do zrzeszenia 40000 ekspertów bezpieczeństwa IT? Znowu dzieło tej samej grupy. Znowu z wydobyciem haseł, wykorzystanych też do dalszych kompromitacji. Które doprowadziły prezesa jednej z firm od white hat do próby wynajęcia hackerów do niszczenia konkurencji. Nadal nudne? ;)

SET SAIL FOR FAIL!
Nie chciałbym mieć Sony w CV...
We recently broke into SonyPictures.com and compromised over 1,000,000 users' personal information, including passwords, email addresses, home addresses, dates of birth, and all Sony opt-in data associated with their accounts. Among other things, we also compromised all admin details of Sony Pictures (including passwords) along with 75,000 "music codes" and 3.5 million "music coupons".

Niestety, jak się okazuje, Sony wciąż nawet nie próbuje stosować nawet podstawowych zasad bezpieczeństwa:
Google nas szpieguje!!1~
Ja rozumiem to, że każdy soft Google musi dzwonić do domu... Ale czemu w taki sposób? Czemu nie może użyć stałej binarki, tylko za każdym razem tworzy nową gdzieś w /private/tmp?
