Pod prąd
Nabyłem drogą kupna, głównie ze względu na atrakcyjną cenę ~12pln po dzisiejszym kursie. Zaskakująca konstrukcja... Urządzenia konkurencyjne przecież mają specjalne przewężenia, sprężynki i inne dziwactwa, żeby były miększe. Tutaj zaś pod plastikiem zatopiona jest metalowa łyżeczka. I niech mi ktoś powie, czemu tak i po co...
Stałem się pełnoprawnym obywatelem Internetu
Stało się. Na nieodległym blogu, po raz pierwszy w mojej pamięci, usunięto mój komentarz. Nie byłem w tym odosobniony, jednak ku pamięci przytoczę całą treść, która okazała się wykraczać poza ramy dopuszczalnego zachowania:
@ajot: tym, że odważył się mieć rację? :)
LulzSec versus BTC
Bez komentarza, za to z dedykacją dla fanów Bitcoin:

Asus Air
Nie tak dawno śmiałem się z Della zerżniętego z MBP. Potem zostałem ubiegnięty przez zx co do Windows 8, który na moje wygląda jakby miał konkurować raczej z iOS niż czymkolwiek innym. Tak czy owak przewidywałem dalsze pasmo "innowacji". I nie myliłem się...

Uwaga: dzień bezużyteczności internetu
Wszystkim zaspanym, zamyślonym oraz obrażonym na kalendarz przypominam: dzisiaj prima aprilis. Zgodnie ze smutną tradycją, w dniu tym wszystkie teksty opublikowane w sieci są o kant... Życzę miłego dnia bez newsów.
Truskawki :)
Świetny wykład o prawdziwej sytuacji kraju
Wklejam za Magnesem świetny wykład (4 części, trzeba przeklikać przez każdą): prof. Rybiński o perspektywach ekonomicznych Polski.
Od siebie dodam jeszcze przykład innej asfaltowej potęgi. Istnieje kraj, który w pewnym momencie miał główny pomysł na rozwój trochę podobny do naszego. Dziś są tam piękne czteropasmowe autostrady... I prawie nic innego. Ten kraj to Korea Północna.
Klastrami Polska stoi
BBC postanowiło w ładny sposób zagregować dane z najnowszego TOP500 (ranking najpotężniejszych superkomputerów świata):
http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/10187248.stm
Co mnie pozytywnie zaskoczyło, to pozycja Polski - jest jeszcze wyszczególniona jako zauważalny kraj, podczas gdy taka Austria, Norwegia czy Holandia już nie :)
Będę magistrem ekonomii według Google
Cośkolwiek zaskakujący wynik tłumaczenia nazwy mojej działki(?):
Ilość spamu na niezabezpieczonym Tracu.
Swego czasu MLP chciała (ale na tym się skończyło) przygotować ładniejszą skórkę do Traca. Postawiłem więc jej puste repozytorium i nigdy nie ruszoną domyślną instalację Traca. Dzisiaj zaś przez pomyłkę się tam wklikałem... Od jakiegoś czasu pojawiają się tam cztery tysiące ticketów miesięcznie! Nieźle, nie?
Dyskusje o religiach
Zmusili mnie tu do konfiguracji NNTP. Cóż...
Przewijając listę grup na lokalnym serwerze zwróciłem uwagę na statystyki grup o religiach:
| 778 | alt.religion.islam |
| 213 | alt.religion.christian |
| 199 | alt.religion.mormon |
| 3 | alt.religion.buddhism.tibetan |
| 0 | alt.religion.emacs |
Spodziewałem się trochę innych proporcji.
Wszędzie dobrze...
Wróciłem na chwilę do domu. Oczywiście pierwsze co w takiej chwili warto zrobić, to wyjechać. W drodze powrotnej zaś pobiłem swój życiowy rekord - pokonałem niespełna dwustukilometrową trasę w 5 godzin 43 minuty. Oczywiście za pomocą PKP i oczywiście nikt nas o utrudnieniach nie powiadomił, mimo siedmiu godzin ich występowania przed zakupem biletu... Zaś na koniec koło pierwszej w nocy miałem okazję zmierzyć się z Polskim postojem taksówek. Nigdy tego zjawiska nie zrozumiem. Panowie stoją w stadzie chyba ośmiu samochodów - bez większych szans na klienta w ciągu pół godziny. Jednak zapytani kolejno o kurs kilka kilometrów dalej odpowiadają ,,cienizna, nie biorę!'' Bo lepiej stać i marznąć niż zarobić 15pln w 10 minut?!
A Wy narzekacie na rejestr stron zakazanych...
In the aftermath of Google's announcement, some members of Congress are reviving a bill banning U.S. tech companies from working with governments that digitally spy on their citizens. Presumably, those legislators don't understand that their own government is on the list.
Znowu sesja :)
Chwilę temu pewien kolega pewna koleżanka przedstawiła harmonogram swojej pierwszej sesji. Tak dla porównania podzielę się spisem treści ostatniej sesji w mojej studenckiej karierze. Terminy nie są jeszcze ustalone (i nie wiadomo kiedy będą, pewnie na 2 dni przed pierwszym egzaminem), więc bez dat:
- egzamin z BitTorrenta
- egzamin z Teorii Gier
- projekt i egzamin z UPnP/proved components
- egzamin z Grid Computing
- egzamin z porównania różnych wersji TCP
- prezentacja o Shared Risk Resource Group
- obrona projektu Video Streaming in P2P Networks
A pomyśleć, że w Polsce mając trzy egzaminy narzekałem, że to już dużo :D
Ile tych palców?!
Wszyscy otrzymujący spam od Heliona zostali uraczeni zaproszeniem do ich nowego serwisu. Samego serwisu sprawdzać nie zamierzam... Jednak żal (...) serce ściska na widok tematu wiadomości:
9fingers :: bo programisci licza od 0...
Tak, programiści liczą od 0. Ba, jako matematyk nie wyobrażam sobie rozsądnej teoriomnogościowej definicji liczb naturalnych nie zaczynającej od zera. Co nie zmienia faktu, że z obu punktów widzenia temat trzeba by zinterpretować tak:
9fingers :: bo drwale też mogą programować
Google idzie na wojnę
Zaczęli Chińczycy, czego łatwo było się domyślić. Poszło ponoć o zwalczanie wolności słowa, co też zaskoczeniem roku nie jest. Celów było sporo, ale tylko Google postanowiło nie udawać że to deszczyk pada. Zareagowali z całą możliwą mocą. Aż zacytuję pewnego pana:
ciesze sie za taka wspaniala firma czyta wszystkie moje emaile
Acz co do samej wojny przypomina mi się inny klasyk:
Dilbert: I need a new battle cry.
Dogbert: How about 'ouch'?
Więcej można poczytać u źródła:
http://googleblog.blogspot.com/2010/01/new-approach-to-china.html
W skrócie: Chińczycy włamywali się gdzie mogli żeby śledzić swoich dysydentów. W tym również na ich konta na Gmailu. Prezesi Google się wkurzyli i postanowili ostro odpowiedzieć. Albo rząd zgodzi się ściągnąć cenzurę z google.cn, albo Google rozpłacze się i pójdzie do domu.
Bardzo szlachetnie z ich strony... Ale jedyne co grozi Chinom, to bad PR. Ciekawe czy się przejmą. Wszak nie od dziś wiadomo, że oni nie grają na naszych zasadach.
Co do czytania maili: ja nie korzystam z konta na Gmail. Ale co z tego, skoro większosć korespondentów to robi... Dzięki czemu Google może radośnie analizować ponad połowę moich wiadomości. Całkiem legalnie, bo według tamtejszego prawa prywatność korespondencji nie obowiązuje jeśli jedna ze stron znajduje się poza USA.
Ręce opadają
Nasze dane wskazują jednoznacznie na to, że problem jest katastroficzny. Niech więc wstydzą się ci, którzy wytykają, że są fałszywe...
http://www.rp.pl/artykul/9133,399183_Michalak__Tragedia_globalnego_ocieplenia.html
Stwierdzam oficjalnie: dyskusji prowadzić się nie da. A ograniczenia CO2 i tak się pojawią, bo to zbyt dobry interes dla konkretnych polityków. Chyba w ogóle przestanę czytać gazety.
Polska: 70 tysięcy zachorowań na świńską grypę w tydzień!
Tak tak, to nie żarty. Choć nikt wcześniej nie napisał tego wprost, wynika to jednoznacznie z ogólnie dostępnych statystyk. Czy koniec świata jest bliski? Spróbujmy użyć matematyki z podstawówki w poszukiwaniu odpowiedzi.
Jak ja nie lubię HTML-a
Po latach świecenia czarno-żółtym brzydactwem (z którego też na początku byłem dumny, a które wciąż można zobaczyć w Google) w końcu odświeżyłem swoją stronkę. Oczywiście znowu jestem dumny z efektów. Chciałbym również podzielić się tym designem z resztą świata. Bazowałem na czymś otwartym (Skittlish), więc wypadałoby przekazać dalej... Miło by więc było, żeby ktoś kto się choć odrobinę zna na tej zabawie rzucił na to okiem: http://lrem.net/.
Rzetelność rzetelnością
Rzetelność rzetelnością, ale konkluzja musi być po naszej stronie.
Ta parafraza jest jedynym sensownym komentarzem na jaki mnie stać po tym co przeczytałem. Zawsze mnie zastanawiało, skąd się biorą sprzeczne dane apropos zmian klimatycznych. Teraz już wiem - jeśli fakty nie zgadzają się z naszą teorią, tym gorzej dla faktów. Ktoś się ostatnio włamał na serwery Brytyjskiego The Climatic Research Unit - University of East Anglia i upublicznił znalezione dokumenty i korespondencję. Pokazują one piękną historię ignorowania, utajniania, bądź też wprost modyfikowania danych nie pasujących do tezy o postępującym globalnym ociepleniu...
Co bardziej interesujące kawałki wyciągnięte na wierzch: http://www.examiner.com/x-25061-Climate-Change-Examiner~y2009m11d20-ClimateGate--Climate-centers-server-hacked-revealing-documents-and-emails

