Zgodnie z przewidywaniami nie był to dobry dzień. Nie czułem się na jazdę rowerem, więc dojazd do pracy zajął mi niemiłosiernie długo. W pracy szło niemiłosiernie wolno, do tego stopnia że skończyłem dopiero teraz (jej, jeszcze dzisiaj!). Na domiar złego kolejarze postanowili mi zrobić niespodziankę i powrót zajął jeszcze dłużej niż normalnie i poczekałem sobie prawie 40 minut na kolejkę… Ale za to na poprawę humoru udało mi się uchwycić taki widok:

Wild swans