Ta informacja zapewne zaskoczy kilka osób… Robert Kiyosaki jest autorem nieźle sprzedającej się książki Rich dad, poor dad (Bogady ojciec, biedny ojciec). Jest to właściwie jedna wielka przypowiastka o tym, jak stać się bogatym. W tym tygodniu jego spółka Rich Global LLC ogłosiła bankructwo.

Robert Kiyosaki

Robert Kiyosaki, zdjęcie: NY POST

Bankructwo jest wynikiem przegranej sprawy o 24 miliony dolarów. Jak się jednak okazało, guru marzących o bogactwie dobrze zastosował swoją własną naukę. Wiedząc, że sprawy nie wygra, wyciągnął z firmy praktycznie wszystkie pieniądze. W ten sposób, choć majątek Kiyosakiego wynosi jakieś 80 milionów, oszukany partner nie zobaczy z tego prawie nic.

Morał z tego dwojaki. Po pierwsze, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to niesamowicie przydatna inwestycja. Po drugie, nie ufaj zbytnio komuś, kto naucza o unikaniu odpowiedzialności.

Komentarze

  • torero (2012-10-11 12:48:45):

    Art wygląda na pisanego przez mocno rozentuzjazmowanego gimnazjalistę. Normalną rzeczą - w sensie prawa - jest odpowiedzialność spółki do wysokości sumy bilansowej, a nie gonienie kogokolwiek po preriach na prywatnym kapitale. Na tym właśnie polega istota sp. z o.o. i żenującymi są pretensje do kogokolwiek o generalnie dobrze znany fakt, o ile autor owego arta nie posługuje się w necie np. ksywką “Dandys” ;)

    Oczywiście dotrzymywanie zobowiązań i etyczność wyprowadzania kapitału ze spółki wobec widma bankructwa to zupełnie inna rzecz. Ale idąc tym tropem należałoby zacząć unikać książek RK już w momencie powzięcia informacji, że książkę wydaje spółka, a nie osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą :D

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2012-10-11 12:59:58):

    W ogóle widząc to wszystko, to ciężko mi się nadziwić, że istnieją jeszcze ludzie prowadzący działalność gospodarczą zamiast spółek.

  • torero (2012-10-11 13:07:16):

    E no, działalność jednoosobowa po prostu wygodniejsza jest, no i sporo branż jednak nie niesie ze sobą nie wiadomo jakiego ryzyka… inna rzecz, że kalkulacji stojących u ludzi za utrzymywaniem działalności jednoosobowej po dwóch latach i kasacji preferencyjnego ZUSu nie ogarnę chyba nigdy :)

  • Dandys (2012-10-11 13:33:44):

    Na tym właśnie polega istota sp. z o.o. i żenującymi są pretensje do kogokolwiek o generalnie dobrze znany fakt, o ile autor owego arta nie posługuje się w necie np. ksywką “Dandys” ;)

    Możesz rozwinąć, trollu?

  • torero (2012-10-11 14:45:20):

    Ojtam, nie obrażaj się, żartowałem. Chodziło mi o to, że na podstawie ostatnich i przedostatnich dyskusji jawisz mi się jako ktoś, kto generalnie wszędzie wietrzy spisek, oszustwo, głupi marketing i perfidię rzeczywistości, zamiast brać życie “as is”. W takim właśnie tonie zdał mi się był ów art, a że mi się skojarzyło, no to już nie moja wina :)

    … a Twoje nastawienie do RK to już 100% zgodności :)

  • Dandys (2012-10-11 14:54:12):

    Nie przenoś moich poglądów nt. marketingu prezentowanego przez Kiyosakiego i jemu podobnym na ekonomię, bo ma to naprawdę niewiele wspólnego.

  • sziwan (2012-10-11 17:48:40):

    Wyciąganie kapitału ze spółki w obliczu grożącego bankructwa jest zasadniczo nie tylko nieetyczne, ale przede wszystkim nielegalne. W Polsce bardzo ochoczo za to po sądach ciągają - a skazanie w takiej sytuacji powoduje odpowiedzialność do całej sumy zobowiązania.

  • Maciek (2012-12-17 15:12:27):

    Od kiedy to biznes jest etyczny? Czy ktokolwiek powiedział, że ma być etyczny? Robienie w jajo wspólników, konkurencję czy klientów, to normalna sprawa! Etyczni mogą być bezdomni, kury domowe etc.

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2012-12-18 14:50:12):

    Dość krótkowzroczne podejście…