Karel De Gucht, komisarz UE ds. handlu, przemówił w Parlamencie. Określił w nim jasno stanowisko komisji do całej burzy dookoła ACTA: psi szczekają, karawana jedzie dalej. Jakiekolwiek protesty nie mają znaczenia. Jeśli PE nie ratyfikuje, to i tak będziemy kontynuować z Trybunałem. Bo nawet jeśli PE odrzuci, to wprowadzi się na porządek obrad jeszcze raz. A potem jeszcze raz. Do skutku. Może uda się po wyborach, a może jeszcze przed, jak protesty przycichną. Jedynie Trybunał może rzucić kłodę pod nogi. Ale wtedy będziemy próbowali ją obejść. Powinno się udać… A, że lud się burzy? Wydrukujemy mu ulotki z „wyjaśnieniami”…

Dwa akapity z jego przemowy (były wypowiedziane jeden po drugim):

If you decide for a negative vote before the European Court rules, let me tell you that the Commission will nonetheless continue to pursue the current procedure before the Court, as we are entitled to do. A negative vote will not stop the proceedings before the Court of Justice.

If the Court questions the conformity of the agreement with the Treaties we will assess at that stage how this can be addressed.

Źródło: pełne wystąpienie

Komentarze

  • pecet (2012-06-26 18:43:57):

    super, jak już się udało przekonać większą część europosłów to ktoś inny rzuca kłody pod nogi, może czas na jego dymisję, skoro ma głęboko gdzieś demokrację?

  • torero (2012-06-26 20:40:45):

    @pecet: uważaj na siebie, bo jeszcze trochę i zaczniesz się zgadzać z Farage’m :P

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2012-06-26 20:42:06):

    Ten pan nie został wybrany w wyborach. Ma gdzieś Twoje marzenia o demokracji.

  • quest (2012-06-27 10:42:27):

    Pewien oszołom w muszce już dawno temu mówił, że socjalistyczna Unia a) upadnie gospodarczo (witamy w świecie pożyczek dla PIGS) b) Unia to nowe super państwo, które pozbędzie nas suwerenności (wspólny minister spraw zagranicznych, wspólny budżet, “nic nie możemy zrobić, bo unia każe/zabrania”) oraz… c) gdyby demokracja mogła coś zmienić, to by jej zabroniono. No to witamy w państwie, gdzie referenda organizuje się aż do skutku (Eurokonstytucja/Traktat Lizboński, Irlandia@Traktat Lizboński, a nawet próbują popsuć Szwajcarię pozbywając ich… demokracji (bo demokracja pośrednia jest jak proteza nogi)). Teraz dodamy do tego kolejny przypadek. “W dupie was mam, pchać będę dalej. To powiedziałem ja, Karel De Gucht”.

    A powiedzmy sobie szczerze. Jeśli Gucht nie przepchnie ACTA, to przepchnie te same przepisy w innej formie. A tak w ogóle, to kto mu płaci? Tj. kto jeszcze oprócz europodatników?