Ten wpis dłuuugo leżakował jako szkic…

Jedną trzecią cyklu wydawniczego (po ludzku: dwa tygodnie) temu ponarzekałem sobie na zawrotne tempo pojawiania się nowych wersji Firefoksa. Wpis ten zaskoczył mnie dwiema rzeczami: popularnością (jak na mój blog) oraz odzewem. Otóż dwa dni później otrzymałem maila od firmy reprezentującej Mozillę w Polsce…

Czyżbym uchodził za Bloggera przez wielkie B? :D Źródło obrazka: Mozilla.

W mailu tym pan z agencji PR zaproponował kontakt z nimi gdyby naszło mnie kiedyś na pisanie o Mozilli. Poprosiłem więc o przekazanie kilku pytań do kogoś technicznego. Uzyskanie odpowiedzi trochę potrwało… Jednak muszę przyznać, że wrażenie z kontaktu pozytywne. Oraz pisanie tego wpisu trwało jeszcze dłużej niż czekanie na odpowiedź ;)

Moje pytanie brzmiało tak:

Czy planowany jest jakiś nowy system określania kompatybilności dla twórców rozszerzeń? Wychodzące co sześć tygodni nowe wersje nie niosą już za sobą solidnej informacji. Dla przykładu właśnie przejrzałem kilka moich ulubionych dodatków - mają ustawioną kompatybilność na wersję dziewiątą. Co budzi pewne wątpliwości, skoro nie weszła ona jeszcze do “kanału Aurora”, więc według intuicji (nie czytałem dokumentacji procesu, ale przypuszczam, że jest to granica mrożenia poważnych zmian) kod nie powinien być na tyle stabilny, by ogłaszać kompatybilność. Mniej aktywnie doglądane dodatki doprowadzają do tego, co wynikło z komentarzy: ludzie po prostu wyłączają wszelkie sprawdzanie kompatybilności. Co też jest mało pocieszające…

Odpowiedź zaś przyszła taka:

Tak, eksperymentujemy z kilkoma opcjami ktore pomoga sprawic by dodatki zaczely czuc sie normalnie w nowym modelu wydan. Miedzy innymi: - uzytkownicy bety/aurory mogliby moc zglaszac czy dodatki dzialaja a wyniki tego skutkowalyby wlaczaniem ich dla uzytkownikow tej wersji gdy stanie sie ona stabilna - dodatki bylyby wlaczane dla nowych wydan juz od wersji aurora i tylko jesli wiecej niz 0.5% uzytkownikow zglosi problemy z nimi zostana wylaczone a autor powiadomiony o niekompatybilnosci - wlaczenie testow, ktore sprawdza czy uzytkownik z wlaczonym dodatkiem moze dostac sie do funkcji wylaczenia go i automatyczna akceptacje wszystkich dodatkow ktore przejda ten test i kilka innych. W kazdym razie - to dla nas bardzo wazny temat, duzo pracy wkladamy w przebudowanie systemu tak aby dzialal w duchu Mozilli i wygodnie dla uzytkownikow! Mozna przylaczyc sie do dyskusji na grupie newsowej mozilla.dev.planning . Pozdrawiam Zbigniew Braniecki

Przede wszystkim: dobrze wiedzieć, że ludzie w Mozilli dostrzegają absurdalność aktualnej sytuacji. I nie ograniczają się do tymczasowego hacku, o którym możemy poczytać tutaj:

Z drugiej strony można się obawiać, co z tego wyjdzie. Tym bardziej, że rozważane jest skrócenie cyklu do 5 tygodni. Nawet jeśli dobrze wykorzystać do testowania kompatybilności potencjał ogromnej społeczności wokół Firefoksa, gdzieś jest granica czasu który jest potrzebny. Dla mniej popularnych dodatków, albo takich których używa się rzadziej, kilka tygodni to może być za mało by trafić na wszystkie corner case’y. Acz, czy jest to serio potrzebne?

Komentarze

  • KORraN (2011-10-03 12:23:59):

    Hmm, ale jeżeli byś się zainteresował tematem to to wszystko już było w sieci napisane :> Tak samo jak to, że skrócenie cyklu wydawniczego było tylko pomysłem, który został odrzucony.

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2011-10-03 12:24:54):

    Kiedy pisałem, to jeszcze nie był odrzucony. Ot, tak to jest jak się nie ma czasu :/

  • pecet (2011-10-03 12:47:20):

    Używam Firefoksa 8 beta 1 i wszystko co działało w 7,6,5 i prawie wszystko co działało w 3.6 działa nadal, więc IMHO nie ma co narzekać, fakt, że trzeba sobie wymusić brak sprawdzania kompatybilności, ale raczej power user używający takiej ilości rozszerzeń jak ja to umie, a najpopularniejsze addony dla ZU typu AdblockPlus i tak są w miarę szybko aktualizowane.

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2011-10-03 12:48:44):

    Tak, da się to obejść. Ale to przecież bzdura jest.

  • pecet (2011-10-03 12:51:35):

    No, zwłaszcza że jak instalowałem ze 2 dni temu tą betę, to nawet nightly tester tools który wymusza kompatybilność dla paru wersji w przód akurat tej nie przewidział, ale dopisałem co trzeba do about:config, z niesmakiem, ręcznie. Cóż tez mi się to nie podoba, bo te numerki już nic nie znaczą, ale co poradzić, Firefoks nadal jest jedyną sensowną przeglądarką jak dla mnie.

    PS. właśnie mnie Lazarus (też do Firefoksa) uratował, bo klikłem “przestań śledzić”, zamiast “wyślij komentarz” ;)

  • sprae (2011-10-03 16:30:19):

    A czy większość tych niedziałających wtyczek nie jest czasem porzucona? Bo jako developer nie widzę problemu, przy dostępie do tak szerokiej gamy wersji testowych na naprawę sprawy lub podanie jakiegoś komunikatu dla użytkowników.

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2011-10-03 16:31:51):

    Wtyczka, która mnie ubodła w pierwszym wpisie jest jak najbardziej czynnie rozwijana. A poza tym, jak program robi co ma robić to po co go jeszcze “rozwijać”? A tak, po to, żeby co miesiąc wpisywać nowy numerek wersji…

  • sprae (2011-10-03 16:50:58):

    No zobaczymy co z tego wyjdzie jak Mozilla weźmie na siebie testy.
    Bo już myślałem, że JS i XUL jest jak Perl - Napisz i zapomnij ;-)

  • Szymon (2011-10-03 17:37:54):

    z lisami trzeba ostrożnie, nawet jeśli chce się pomóc: http://oglaf.com/brackenwife/1/

    btw1, z tego co zauważyłem siedzisz w zacnej i szanowanej instytucji, jak dla mnie LR^2. Może mozilla liczy sobie lr w podobny sposób jak me ;)

    btw2, miałem dość złośliwego posta wyprodukować o darcie, BEichu i fochach z nim związanych ale w między czasie wywaliłem konto ;p

  • Hoppke (2011-10-03 20:17:06):

    Szkoda, że nie zająkują się o najprostszym (w sensie konceptu) rozwiązaniu – wersjonowaniu wewnętrznych API…

  • kubarek (2011-10-03 21:16:41):

    Firefox się wypalił wyraźnie :)

  • pecet (2011-10-03 21:27:30):

    Nie wypalił się, nadal nie ma lepszych alternatyw jeśli chodzi o przeglądarki z największa możliwością dostosowania pod siebie, po prostu zauważyli że Chrome zbiera coraz większe peany, i pomysleli - cholera może dlatego że mają większy… numerek? ;)

  • Hoppke (2011-10-03 22:00:53):

    Ale Chrome to akurat przeglądarka, która najskuteczniej chowa przed userem numerki. Na stronie pobierania Chrome nigdzie nie widać wersji, upgrade potrafi się też dokonać całkowicie w tle. No i wersjonowanie Chrome bardziej przypomina numery IP, niż coś co ma zrobić wrażenie na userze. Zresztą, jako user Chrome często nie mam pojęcia, której wersji używam :)

    Fx za czymś goni, to widać, ale obawiam się, że targetem jest IE :) No cóż, mają już wywalczony udział w rynku, nie muszą się tak starać, mogą zajmować się pierdołami. IE spoczęło na laurach i się na tym przejechało, możliwe że Fx też to czeka.

  • http://pokerwiki.ru/blog/135436.html (2014-12-07 19:51:12):

    La víctima aportó a la Guardia Civil los cargos bancarios a fin de
    que los agentes contactaran con los responsables de la única empresa que figura en los extractos de la entidad, de forma que descubrieron que los servicios habían sido abonados a una empresa de gestión de líneas eróticas, con números de teléfono de tarificación especial
    y efectuados entre el veinte de junio y el 7 de julio pasados.