Linux 3.0
Nadejszła wiekopomna chwiła! Po ~20 latach:
+VERSION = 3 +PATCHLEVEL = 0 +SUBLEVEL = 0 +EXTRAVERSION = -rc1W końcu coś się dzieje w tym Linuksie ;)

Teraz do konkretów. Przełomowe zmiany to:
So what are the big changes? NOTHING. Absolutely nothing. Sure, we have the usual two thirds driver changes, and a lot of random fixes, but the point is that 3.0 is *just* about renumbering, we are very much *not* doing a KDE-4 or a Gnome-3 here. No breakage, no special scary new features, nothing at all like that. We've been doing time-based releases for many years now, this is in no way about features. If you want an excuse for the renumbering, you really should look at the time-based one ("20 years") instead.
Oraz uzasadnienie zmiany numerka:
The whole renumbering was discussed at last years Kernel Summit, and there was a plan to take it up this year too. But let's face it - what's the point of being in charge if you can't pick the bike shed color without holding a referendum on it? So I'm just going all alpha-male, and just renumbering it. You'll like it.
Źródło: LKML. Podkreślenia własne.
Dodaj komentarz:
Komentarze do notki Linux 3.0
:DD
Swoją drogą ciekawe kiedy wyjdzie 2.6.35.14, bo akurat jadę na longtermach.., a nie chciało mi się aktualizować od .11 i sobie powiedziałem, że jak .14 wyjdzie to to zrobie.
Oj kiepściutko, przecież te longermy pownieneś aplikować następnego dnia...
Tomasz Kowalczyk dnia 30 maja 2011 o 14:56:13:
Ja ogólnie jestem przeciwko tej "wielkiej" numeracji, jaką teraz wprowadza Chrome, Firefox i inne programy. Po to są wersje, podwersje i wydania, żeby móc ogarniać, kiedy wychodzi tylko mały update, a kiedy całkowicie nowa wersja. A tak poważny projekt jak Linuks nie powinien iść tą typowo marketingową drogą. Z drugiej strony, nikt Linusa nie może zignorować, więc [nie]stety mamy Linucha 3.0. ;]
No właśnie przez to "po to są wersje" musieli zmienić. Bo już od pięciu czy tam siedmiu lat wersje Linuksa w ogóle nie wskazują na wielkość zmiany. Acz ludzie uparli się oczekiwać, że różnice w kodzie będą jakoś zależały od różnicy w numerkach. Duża różnica w numerze bez dużej różnicy w kodzie ma wzniecić trochę szumu, aby w końcu do nich dotarło, że "czas na 2.7" raczej nigdy nie nadejdzie.
Ciekawe ile programów przestanie działać, gdy nie "wykryje" kernela 2.x ;) Np. dla kompatybilności Opera po wydaniu wersji 10.x nadal stosowała wewnętrzną numerację 9.x. Tak samo Windows 7 ma numer wersji 6.1...
moher dnia 30 maja 2011 o 17:26:42:
@jam łasica: Ale W7 raczej nie ma oznaczenia 6.1 ze względu na kompatybilność a raczej dlatego, że ro SP do Visty.
Windows te wewnętrzne oznaczenia ma akurat związane ze zmianami. Dopóki nie zrobią kolejnego fikołka w architekturze systemu, to techniczni nie dadzą się zmusić na zmianę majora z 6 na cokolwiek. Nawet jeśli marketing doliczy już do fafnastu.
No Windows ma bardzo zdrową numerację, a do końca roku Linux 10? ;)
No, z 3.x przeskoczyli na 95, potem 2000, a teraz na 7 ;)
Windows 95 miał numer 4.0, 2000 − 5.0, XP - 5.1, Vista - 6.0, 7 − 6.1. Chyba najklarowniejsza numeracja wersji w historii oprogramowania. Z historią marketingu jest trochę inaczej :P
Pewnie dlatego Windows Me tak szybko skoczył do 4.90 :)
I jeszcze Win NT, który wystartował od razu z 3.1 (jako przerobiony MS OS/2).
rozie dnia 31 maja 2011 o 07:04:09:
"Duża różnica w numerze bez dużej różnicy w kodzie ma wzniecić trochę szumu, aby w końcu do nich dotarło, że "czas na 2.7" raczej nigdy nie nadejdzie" - mała strata, bo nieparzyste były testowe. ;-) Tak czy inaczej wiele hałasu o nic - to tylko numer. I może będzie czytelniej teraz - bo z 3 (4) cyfr i tak używane były 2-3.
Dwie z 4, 2.6 jako część stała… Ciekawe ile czasu zajmie im teraz przerobienie wszystkich skryptów, żeby wyciąć jedną liczbę ;)
IMO skoro naprawdę poważnych zmian nie ma, to nie numerki idą nawet do 2.6.123.
Chyba wszyscy zazdroszczą Chrome/Chromium, gdzie między wersjami 5 a 11 jedyna widoczna różnica to usunięcie "http://" przed adresem.
Sensowną numerację ma na przykład KDE - X.Y.Z - gdzie Z, to bugfiksy, Y pewne ulepszenia, a X to już dość radykalna zmiana.
Ale przecież model rozwoju Linuksa w ogóle na coś takiego nie pozwala...