Wprowadzona nie jako gest dobrej woli wobec narodu. Raczej przez pomyłkę. I to nawet nie przez pomyłkę prawodawcy, lub władzy wykonawczej. Jedno z rażących obostrzeń prawnych zostało czasowo zawieszone… Ze względu na rażącą niekompetencję komercyjnej firmy która je egzekwowała!

Mowa o HADOPI - systemowi “dzięki” któremu po 3 zgłoszeniach o “podejrzeniu przesyłania nielegalnych plików przez dany IP” jego właściciel może dostać roczny zakaz zbliżania się do Internetu. Stwierdzono, że nie ma co inwestować w System Informatyczny do obsługi czegoś tak skomplikowanego… U nas nie do pomyślenia. W każdym razie sprawą zajmowała się zewnętrzna firma, TMG. Która, jak się okazało, w ogóle nie przejmowała się prywatnością i wyciekła radośnie wszystkie posiadane dane “podejrzanych”. W ripoście rząd wstrzymał współpracę z firmą, nawet kosztem wstrzymania działania prawa… Też u nas nie do pomyślenia. Raczej skończyłoby się na ogłoszeniu, że czytanie tych danych jest przestępstwem.

Źródło: Dziennik Internautów.

Komentarze

  • Zal (2011-05-18 19:42:33):

    Uroczo. Nie wiem, co jest najzabawniejsze w tej historii – istnienie HADOPI, jego egzekwowanie, czy też może ten wyciek? Myślisz, że pojawią się stosowne pozwy? ;]