Kup Della, bądź bezpieczny.
Z okazji pierwszego dnia po wakacjach w biurze od razu się działo. Mianowicie w przerwie obiadowej nóżek dostały 4 MBP. Ciekawostka: nie ukradziono ani jednego Della. Nawet jeśli stał na tym samym biurku, co skradziony Mac. Ot, magia Apple.

Wnioski na przyszłość: nie zapominać o Kensingtonie. Choć tak właściwie wystarczy zamknąć drzwi. Nawet nie trzeba zakluczać, złodziej nie ciągał za klamki. Jedno pocieszenie: policja w pierwszej minucie rozmowy poprosiła o numery MAC tych laptopów. Ponoć umieją zrobić z tych informacji użytek i poprzednie kradzieże potrafiły kończyć się zwrotem sprzętu po kilku miesiącach.
Dodaj komentarz:
Komentarze do notki Kup Della, bądź bezpieczny.
Kto by chciał jakiś zwykły laptop, jak ma sprzęt Apple do wyboru?
Auć. Jakieś fajne te MBP były?
Zdaje się wszystkie 15" 2009-2010. Te dwa firmowe to dość wysoka półka (na pewno z procesorami i7), reszta nie wiem.
@pecet: np Ja;)
Kensingtona ponoć można pustą rolką papieru toaletowego otworzyć w ciągu kilku sekund :D Ale na pierwszy rzut oka może odstraszyć nieprzygotowanego złodzieja lub takiego, który jest zbyt nieśmiały, aby drzwi otwierać.
Przy sprzęcie mobilnym warto jednak:
* przytwierdzać laptopy do biurek,
* blokować ekrany przy każdym odejściu od komputera,
* stosować "full disk encryption".
W gdańskim Intelu źle zabezpieczone laptopy zbiera ochrona. Można później taki fant odebrać -- wraz z opieprzem :P
Z rolką papieru fajna ciekawostka, ale widziałeś ile to trwa? Zupełnie niepraktyczne… A Intel dobrze robi.
Pewnie, że dobrze robi. Ja już do końca życia nie oduczę się już tego pilnowania sprzętu :>
PS. W ogóle taka ochrona to fajna sprawa -- "KOD 104! KOD 104! Główne wejście. Nagłe odmóżdżenie manekina!" :D
to samo się tyczy lustrzanek canona i sony alfa... Wystarczy mieć znaczek alfa by czuć się bezpiecznie