Jak wielu innych chciałem nie zabierać głosu i też nie wytrzymałem…

Kampania zaczęła się na dobre, dla obu stron nie ma żadnych świętości. Jedni próbują jak najwięcej ugrać na tragicznie zmarłym, drudzy im w tym przeszkodzić. Generalnie trzymam się od tego z dala, mam jednak znajomego który uporczywie wkleja co soczystsze kawałki. W tym ciekawy trend rewizjonistyczny, gdzie próbuje się zaprzeczać starym potknięciom. Dla przykładu wypowiedź ,,Antymichnika”:

Lech Kaczyński nigdy nie nazwał Boruca ,,borubarem” - bo naprawdę powiedział ,,Boruc bardzo się starał”, a tylko jakiś GW-niarz z akredytacją czy to nie dosłyszał, czy też zupełnie bezczelnie zmyślił brednię, którą potem inni podobni mu powtarzali potem tysiące razy.

Coż, jeśli fakty przeczą naszym poglądom, tym gorzej dla faktów (youtube). Żeby było śmieszniej, cały tekst jest o manipulacjach których niby dopuszcza się wyłącznie Wybiórcza :D

Disclaimer: nie bronię ani jednej ani drugiej strony. To co dzisiaj nazywa się dziennikarstwem jest w ogólności żenujące. Choć pewnie zawsze było, tylko dzisiaj łatwiej dostać się do nieprzetworzonych faktów.

Komentarze

  • AdamK (2010-04-26 20:30:57):

    Źródło?

  • zdz (2010-04-26 20:40:49):

    Czyżby bielan saeed al-sahhaf z ministerstwa prawdy?

  • Autor (2010-04-26 21:25:35):

    to nagranie jest dostępne w wersji spowolnionej i z dłuższą końcówką gdzie słychać "borubar bardzo"
    ale moim zdaniem to trochę na siłę, wyszło jak wyszło

    w każdym razie trzeba być złośliwym kompletnym debilem aby ekscytować się przekręceniem nazwiska przez prezydenta i robić z tego aferę na cały świat

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2010-04-26 23:24:34):

    @Autor: no to prawda, uczepili się głupiego przejęzyczenia jak rzep psiego ogona. I nie tego jednego, na przykład to że ktoś się rąbnął przy śpiewaniu hymnu zmieniając dwie sylaby miejscami też jeszcze o niczym nie świadczy. No ale udawanie rzetelnego dziennikarza na tropie manipulacji w tej złej prasie, jednocześnie zaprzeczając czemuś co kilka milionów ludzi słyszało na żywo…

    @zdz, @AdamK: Ziemkiewicz.

  • Marsjanin (2010-04-27 01:05:07):

    Radio Erewań…

  • hcz (2010-04-27 08:22:38):

    "że ktoś się rąbnął przy śpiewaniu hymnu zmieniając dwie sylaby miejscami też jeszcze o niczym nie świadczy"

    Chyba, że ten ktoś kreuje się na naczelnego patriotę którejś tam RP.

  • WW (2010-04-27 10:28:35):

    @lrem: ciekawych masz znajomych ;-)

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2010-04-27 10:43:08):

    @hcz: naczelny patriota to niekoniecznie mistrz języka…

  • Leafnode (2010-05-04 08:27:19):

    Dobra, wszystkie media manipulowały, ale co, nikt się z tego nie śmiał, tudzież nie zwieszał głowy w żałości? Śmiali się, zwieszali głowy, więc problem nie jest z tym, że pokazywali Kaczyńskiego jako źródło wstydu, bo takim też był. Problem jest z tym, że nie pokazywali drugiej strony, którą jak widać ostatnio - LK posiadał, i nawet zostało to utrwalone na taśmach, zdjęciach. Z tym, że jego poglądów politycznych, tudzież bardzo mizernej skuteczności, by to nie zmieniło.

  • AdamK (2010-05-04 08:31:10):

    O politykach niewiele się mówi o tym jacy są prywatnie. Dotyczy to praktycznie każdego, więc nie ma się co dziwić, że po śmierci LK media zaczęły pokazywać tę stronę jego życia.

    Zamach zaś był brany pod uwagę od samego początku, ale przy braku przekonywujących dowodów, hipoteza ta została zepchnięta na dalszy plan.

  • D4rky (2010-05-22 14:14:21):

    Przesłuchałem to nagranie 20 razy i za każdym razem słyszę: "Ale dobry był także nasz bramkarz, Artur Boruc, bardzo". Zlepiły mu się może te słowa ze sobą, ale dzięki spowolnieniu akurat słychać, że są osobno, więc FAIL.

  • D4rky (2010-05-22 14:15:00):

    Gdzie wy słyszycie tego "Borubara" to ja nie mam pojęcia :|

  • Remigiusz ‘lRem’ Modrzejewski (2010-05-22 14:48:49):

    Przesłuchałem jeszcze kilka razy i rzeczywiście można dociec, że po prostu zjadł końcówki. Ale to wymaga więcej wyobraźni niż usłyszenie ,,Borubar”…

    No i nie byłby to ani pierwszy, ani ostatni raz gdy LK zdarzyło się przekręcić jakieś nazwisko (najbliższy przypadek w tym samym nagraniu). Ot, jedni mają pamięć do ludzi, inni do miejsc.

  • D4rky (2010-05-22 14:52:27):

    Nie wiem, ja za cholerę tego "Borubara" usłyszeć nie mogę, a już mnie uszy bolą od jego głosu :P