Autobusem przez mękę

13 marca 2010 16:18:09 | Kategorie: Emigracja

Dzisiaj boleśnie mi przypomniano czemu tak właściwie miałem kupić samochód. I czemu mam nigdy nie narzekać na komunikację miejską w dowolnym znanym mi mieście w kraju nad Wisłą... Pokonanie autobusem porażającego dystansu pięciu kilometrów drogami* zajęło mi, mimo najlepszych chęci, godzinę i czterdzieści minut! I to bez śladu korków...

Wiedząc, że kierowcy mają niezbywalne prawo do traktowania rozkładu z dokładnością +/- 10 minut (już od początkowej stacji) wyszedłem ze sklepu o 13:05 by być na kwadrans przed autobusem na przystanku. W międzyczasie zebrał się mały tłumek czekający wraz ze mną. Który stopniowo się rozładowywał, gdy oczywistym stawało się, że ten autobus nie przyjedzie. Kiedy w końcu przyjechał następny, kierowca poinformował nas, że udajemy się na zajezdnię bo jego zmiana dobiegła już końca. I choć jego zmiennik poprowadził nas bez przygód, to u siebie znalazłem się dopiero o 14:45. Co i tak nie jest jeszcze bliskie najgorszym przygodom z autobusami...

* - 5.1km według Google Maps

Komentarze do notki Autobusem przez mękę

  • jachacy dnia 13 marca 2010 o 17:30:10:

    Przejście pieszo tego odcinka powinno Ci zająć ok. 50 minut, bez specjalnego wysiłku ;)

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 13 marca 2010 o 17:43:38:

    Dolicz do tego dość ciężkie i nieporęczne zakupy (około 10kg) oraz dość pofałdowany teren (wzgórza dookoła Alp). No i miejscami brak chodników, choć pewnie da się jakoś przejść. Acz gdybym wiedział, że tyle to potrwa, to bym rozważył wspinaczkę.

  • sziwan dnia 13 marca 2010 o 18:00:43:

    Ciesz się. Mógł akurat strajkować i zawieźć Cię w drugą stronę. Jesteś niewrażliwy na problemy klasy pracującej.

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 13 marca 2010 o 18:01:38:

    Jak człowiekowi zawieje to wrażliwość spada poniżej zera...

  • かつ dnia 10 listopada 2011 o 11:22:52:

    Było zimno?
    Jak nie, to nie narzekaj :P

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 10 listopada 2011 o 11:42:30:

    Sądząc po moim komentarzu: tak, mogło być nieprzyjemnie. A tak poza tym to nie trzymam pamiętniczka z zapiskami o pogodzie.

Komentuj Dodaj komentarz: