313 linijek - brzmi uczciwie?

12 marca 2010 17:36:19 | Kategorie: Programowanie

Przed commitem wypada spojrzeć w diffa. Jeśli zaś zapomni się przez cały dzień commitować, to na koniec dnia widać ile się zrobiło. Tak więc widzę, że dzisiaj diff ma 313 linijek... Czy to brzmi na uczciwą ilość kodu?

Z dodatkowych informacji język to Python, pracuję na pełny etat i tubylcy nie określili mi żadnych norm/wymagań. Programistą stricte nie jestem, ale dzisiaj nic poza tym bazgraniem nie robiłem.

Komentarze do notki 313 linijek - brzmi uczciwie?

  • Seban dnia 12 marca 2010 o 17:56:52:

    Dla mnie ok. Sam pewnie dziś więcej nie pisałem. Osobiście nie lubię oceniać kodu po ilości linii.

  • radmen dnia 12 marca 2010 o 18:02:53:

    Oj, u mnie czasami pod dniu pracy commitowałem raptem 10 linijek kodu i tyle.

    Często po prostu zawalony jestem innymi zadaniami i realnego kodzenia bywa całkiem mało. Dlatego też myślę, że nie ma co oceniać czyjejś pracy tylko na podstawie ilości kodu

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 12 marca 2010 o 18:40:30:

    Oceniany po ilości kodu to raczej nie będę - zdziwię się jeśli ktokolwiek poza mną się choć trochę nim przejmie. Chodzi tylko o ustawienie samemu sobie jakiejkolwiek poprzeczki...

  • mp dnia 12 marca 2010 o 18:40:31:

    moim zdaniem 313 to stanowczo za malo

  • Draakhan dnia 12 marca 2010 o 19:23:02:

    Linijka linijce nie równa.

    Można w 10 minut sklepać 300 linijek jakiegoś XML-a konfiguracyjnego tworzonego na zasadzie copy-paste i coś tam w skopiowanym kodzie zmienić, czy obiektu DTO z toną automatyczne generowanych getterów i setterów. Można cały dzień siedzieć tworząc 10 linijek super algorytmu. Można też siedzieć tydzień ucząc się, przegrzebując się przez tony dokumentacji, szukając odpowiedzi na forach, grupach dyskusyjnych po to, żeby rozwiązać jakiś skomplikowany problem, przy czym rozwiązaniem będzie 1 linijka kodu.

    Który z tych przypadków jest najbardziej wartościowy?

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 12 marca 2010 o 19:29:28:

    Zwykły proszek ;)

    Bez kopiowania, bez projektowania, bez teoretyzowania, bez forów, w zwięzłym języku i rozrzucone po różnych miejscach projektu. Ot takie zwyczajne programowanie, kiedy wiesz co i gdzie zrobić, po prostu musisz to wklepać i upewnić się że działa.

  • sziwan dnia 12 marca 2010 o 19:59:03:

    A co jak diff ma np. -700?

  • Akira dnia 13 marca 2010 o 01:32:53:

    @up, na stos!

  • Draakhan dnia 13 marca 2010 o 06:58:48:

    Hehe, -700 to dobra optymalizacja ;).

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 13 marca 2010 o 09:01:10:

    Cóż, o ujemnej ilości informacji ciężko mi rozmawiać :P


    Tak poza tym to setki czytających pytanie a coś cienko z odpowiedziami widzę... Nikt nie pamięta chociażby teorii którą serwowali na inżynierii oprogramowania?

  • Matthew dnia 13 marca 2010 o 13:00:29:

    Przy moim pierwszym większym komercyjnym projekcie szef oczekiwał, że będę dziennie wyrabiał ~ +800 linii kodu.

  • Szymon dnia 13 marca 2010 o 18:23:35:

    Py. jest zwięzły ? Zanotowałem.

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 13 marca 2010 o 18:30:42:

    W porównaniu do Javy (w której piszą wszyscy naokoło) to wszystko jest zwięzłe (poza C#).

  • Szymon dnia 13 marca 2010 o 18:35:32:

    Matthew, ale to męczące jest ;)

  • Matthew dnia 13 marca 2010 o 18:48:27:

    @Szymon: męczące czy nie, takie było wymaganie (w zasadzie wymaganie po fakcie, bo jak zobaczyłem ile kodu wyszło a na ile projekt był to tak właśnie 100 linii na godzinę powinienem trzepać. I nie przetłumaczysz, że się nie dało szybciej.)

    @lRem: a co z tą teorią z IO?

  • Remigiusz 'lRem' Modrzejewski dnia 13 marca 2010 o 18:58:31:

    Matthew: jest model matematyczny nakładu na projekt. Częścią tego modelu były oczywiście pomiary na odpowiedniej populacji projektów. Zaś jedną z charakterystyk (chyba jedną z ważniejszych) była właśnie średnia ilość kodu klepana dziennie. Jak pogrzebię w materiałach z PG to znajdę, ale miałem nadzieję, że ktoś będzie to miał w głowie.

  • Bronek dnia 17 marca 2010 o 14:51:35:

    e tam. Moje najlepsze dni to takie, kiedy nie dodaje kodu a go usuwam.

Komentuj Dodaj komentarz: