Spam na Joggerze
No proszę - na Joggerze pojawił się spam w komentarzach. I to mimo włączonego CAPTCHA dla niezalogowanych. Przykład pod postem:
http://blog.lrem.net/2010/01/31/styczen-plecien-bo-przeplata/
IP z Filipin.
Może czas na nowocześniejszy skrypt CAPTCHA w Joggerze?
09 lutego 2010 o 21:47:19
A skąd wiesz, że to robot?
09 lutego 2010 o 21:51:42
Przypuszczam, że rozumne stworzenie nie wrzucałoby niepasującego językiem spamu do wpisu na 1 poziomie, na blogu którego prawie nikt nie czyta.
09 lutego 2010 o 21:54:41
Zmartwię Cię, ale okazać się może, że pierwsze założenie z Twojej tezy jest nieprawdą. I, w co bardziej wierzę, dzieło to jest stworzone przez jakiegoś człowieczka, który trafił do Ciebie z googli. I, dopóki ten proceder nie jest jakiś nagminny, czyli można sobie z nim dość łatwo poradzić; nie jest normą, sprawę najłatwiej zignorować a spam usunąć.
09 lutego 2010 o 21:57:49
No ciekawe, czas pewnie rozsądzi.
09 lutego 2010 o 22:29:44
CAPTCHA faktycznie średnio się sprawdza. Mam po 2 - 3 spamowe wiadomości dziennie, ale zwykle po polsku. Ktoś o nicku typu "meble ogrodowe" albo "noclegi Poznań" wpadnie, napisze coś w stylu "dobry post, zgadzam się z autorem" i idzie.
Na szczęście bot joggerowy jest szybszy niż roboty Google'a:)
10 lutego 2010 o 21:08:13
Captcha joggerowa jest/może być beznadziejna. Właśnie zrobiłem szybki test tesseractem i u mnie skuteczność - bez żadnego tuningu i podawania opcji tesseracta (wcześniej się tym nie bawiłem, fajne narzędzie) jest wysoka - ponad 50% (60, 50, 70% w 3 próbkach po 10), całość naklepana w 5 minut, bez znajomości imagemagic i tesseract. U Ciebie jest znacznie lepiej, ale pewnie da się dobrać opcje...
10 lutego 2010 o 21:16:46
@rozie: u kogo jest lepiej: u IRema czy u mnie?
10 lutego 2010 o 22:13:32
@Marcin Kosedowski: Masz podobnie słabą captchę, jak moja (czyli na praktycznie nieistniejącą IMHO). Tak czy inaczej, są serwisy oferujące łamanie captchy poniżej centa za sztukę. A jak dostajesz polskie, to też pewnie ludzie włażą, nie automat... Kliknięcie linka można wycenić, prawdopodobieństwo kliknięcia w stosunku do liczby odwiedzających też, jeśli masz dużo odwiedzin, to może się opłacać wynająć kogoś, żeby dodawał ręcznie spamy. ;-)
10 lutego 2010 o 22:17:59
Myślę, że moje są spamy ręcznie dodawane, bo czasem nawet mają coś wspólnego notką. W każdym razie jest ich na tyle mało, że mogę usuwać je ręcznie. A CAPTCHA miała być przede wszystkim czytelna, chociaż myślałem, że obcięcie fragmentów cyfr będzie jakąś przeszkodą.
Co opłacalności to wątpię, bo spamy dostaję najczęściej w dzień, kiedy siedzę przed komputerem, więc ich czas życia to kwestia kilkunastu minut.