Intertubes, at last!
W końcu mam u siebie działające międzyrurki. Zamówione u czołowej tubylczej firmy w listopadzie. Po tym, jak poprzednia tubylcza firma przez ponad miesiąc nie kiwnęła palcem by zareagować na moje zgłoszenie o awarii. Ale w końcu mam... Kosztem kilku godzin wiszenia na telefonie, dwóch wycieczek do pobliskich miasteczek, przymusowego dnia wolnego poświęconego na niańczenie instalującego, prawie 90pln opłaty instalacyjnej i 130pln miesięcznego abonamentu. Do tego modem dostaje z sieci ograniczenie przepustowości mojego ,,Internetu do 22mbps'' równe 8mbps... Jak ktokolwiek będzie narzekał na ISP w Polsce, to wyśmieję na miejscu.